kilka

 

Odpowiedzi na pytania Państwa nadesłane na adres e-mail. Zaznaczamy, iż przytoczone odpowiedzi nie są poradami prawnymi albowiem każdy konkretny stan faktyczny wymaga odrębnej i dokładnej analizy a przedstawione w odpowiedziach stanowiska są wyłącznie opinią ich autora.

Pani Maria L.: „Na jakich zasadach odpowiada lekarz prowadzący tzw: prywatną praktykę udzielając świadczeń leczniczych na podstawie umowy z NFZ?”.
odp: „Lekarz prowadzący prywatną praktykę, który  udziela pacjentom ubezpieczonym świadczeń na podstawie umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia w zakresie tych świadczeń tj. objętych tzw: ubezpieczeniem zdrowotnym powszechnym ponosi wobec pacjenta odpowiedzialność deliktową (z art. 415 k.c). Natomiast inna sytuacja zachodzi, gdy mamy do czynienia z tzw: „świadczeniami ponadstandardowymi” wtedy odpowiedzialność lekarza jest odpowiedzialnością kontraktową (art. 471 k.c) z tym, że w wypadku szkody na osobie (pacjenta) możliwy jest zbieg podstaw odpowiedzialności ex contractu z deliktem (art. 443 k.c).

Pan Michał Ż.: „Przechodziłem prosty zabieg medyczny chirurgii szczękowej w Szpitalu w L. Został źle wykonany, musiałem poddać się kolejnemu już zakończonemu sukcesem. Chciałbym wystąpić na drogę sądową przeciwko lekarzowi który wykonywał zabieg. Problem w tym, że nie wiem przeciwko komu mam skierować pozew albowiem lekarz winny zaniedbań stwierdził, iż jest tylko pracownikiem szpitala i nie będzie ponosił odpowiedzialności”.
odp: „Kodeks pracy w art. 120 § 1 k.p. przewiduje, że w razie wyrządzenia przez pracownika szkody przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej zobowiązany do naprawienia szkody będzie wyłącznie pracodawca. Ma to proste przełożenie na grunt odpowiedzialności za tzw: „szkody medyczne” i to niezależnie od tego, czy jednostką zatrudniającą lekarza jest SPZOZ, NZOZ, czy prywatna klinika. Oznacza to, że za szkodę wyrządzoną przez lekarza lub personel medyczny doznaną na skutek np.: podjęcia wadliwego leczenia ponosi wyłączenie pracodawca lecz z prawem regresu w stosunku do lekarza lub zatrudnionego personelu medycznego. Regres wynikający z odpowiedzialności pracowniczej jest ograniczony najwyżej do trzymiesięcznego  wynagrodzenia pracownika lecz w wypadku jego winy umyślnej pracodawcy przysługuje regres w pełnym zakresie. Ograniczona odpowiedzialność pracownicza nie dotyczy tzw: „lekarzy na kontraktach”- lekarze ci ponoszą pełną odpowiedzialność za szkody wyrządzone przy leczeniu (art. 415 k.c).

Lekarz stomatolog: „zatrudniam pielęgniarkę, czy ponoszę odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną z jej winy?.
Odp: „Tak. Ponosi Pan odpowiedzialność na zasadzie ryzyka niezależnie od winy własnej z tytułu odpowiedzialności za podwładnego (z art. 430 k.c) ewentualnie za pomocników lub podwykonawców (art. 474 k.c).


Internauta: „Jestem najemcą domu jednorodzinnego w centrum miasta W. Od budynku oderwał się kawałek gzymsu, który zranił przechodnia. Zostałem pozwany do Sądu jako posiadacz nieruchomości na podstawie art. 434 k.c. Czy mam odpowiadać nawet jak podpisałem umowę z wynajmującym, że mam utrzymywać budynek w należytym stanie i odpowiadam za szkody wyrządzone osobom trzecim?
Odp: „Moim zdaniem nie na tej podstawie prawnej. Przepis nie pozostawia wątpliwości określające odpowiedzialnego jako posiadacza samoistnego. Ani najemca (Pan) ani dzierżawca nie jest posiadaczem samoistnym lecz zależnym. Podstawy odpowiedzialności nie może zmienić zapis umowny. Oczywiście ma on znaczenie przy ewentualnej odpowiedzialności regresowej wobec posiadacza samoistnego”.


Alina Ch: „Mieszkam w sąsiedztwie walącego się i pochylonego w stronę mojej nieruchomości muru, co zagraża mi wyrządzeniem szkody albowiem sąsiad nie nadzoruje stanu budowli. Na moje prośby o rozbiórkę właściciel nie reaguje śmiejąc się z moich obaw. Czy jestem bezradna?”
Odp: „Nie. Przykładowo przysługuje Pani roszczenie z art. 439 k.c  jako samodzielne i niezależne od ewentualnego roszczenia o naprawienie szkody. O ile faktycznie istnieje stan niebezpieczeństwa może Pani w trybie procesu żądać albo remontu lub rozbiórki muru.


Internautka: ”Z parkingu strzeżonego obok restauracji w mieście G. skradziono mi auto. Właściciel parkingu stwierdził, iż nie ponosi za kradzież odpowiedzialności. Twierdził, że na odwrocie dowodu uiszczenia opłaty parkingowej jest napis: „przechowawca nie odpowiada za kradzież samochodu z parkingu”. Właściciel powiedział, że w związku z tym nie ponosi odpowiedzialności. Czy ma rację? ”.
Odp: „Nie. Osoba prowadząca parking samochodowy zawiera za posiadaczem auta umowę przechowania. Przechowawca jest zobowiązany do sprawowania pieczy nad pojazdem oraz odpowiada za niedołożenie należytej staranności. Piecza polega na tym, iż nikt nie będzie mógł auta zabrać, uszkodzić. Jeżeli auto zostało skradzione można przyjąć, iż jest to wina prowadzącego parking w niedochowaniu należytej staranności. Zastrzeżenia dokonane przez prowadzącego parking, że nie odpowiada za kradzież samochodu pozostają w sprzeczności z istotnymi elementami umowy przechowania, tego rodzaju zastrzeżenie jako sprzeczne z przepisami prawa określającymi istotę przechowania są z mocy art. 58 § 1 k.c nieważne. Takie tezy zawarto również w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 lipca 1997 r. I Aca 429/97 mocą którego uznano odpowiedzialność prowadzącego parking i to pomimo analogicznego zapisu o wyłączeniu jego odpowiedzialności za kradzież auta”.
Warto zwrócić uwagę, iż inaczej kształtuje się odpowiedzialność przy parkingu niestrzeżonym (nawet płatnym). Nie mamy w tym wypadku do czynienia z zawarciem umowy przechowania ale z umową najmu miejsca postojowego. Różnica polega na braku obowiązku pieczy nad pojazdem przez prowadzącego parking niestrzeżony. Wtedy faktycznie można argumentować, iż prowadzący parking nie odpowiada za kradzież auta.  


Pytanie czytelnika: „W grudniu ubiegłego roku podczas śnieżycy pozostawiłem swój samochód marki audi A4 na parkingu płatnym niestrzeżonym. Po powrocie stwierdziłem, iż karoseria jest uszkodzona, na moje auto spadła gałąź. Właściciel parkingu odmówił rekompensaty szkody na mieniu twierdząc, że to parking płatny niestrzeżony. Czy to prawda?”.
Odp: Nie. Prowadzący parking jest zobowiązany – jako właściciel do utrzymywania parkingu w bezpiecznym stanie np.: do usunięcia śniegu, zwieszających się gałęzi. W przeciwnym razie ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkodę doznaną przez posiadacza pojazdu (Audi A4 uszkodzonego w wyniku oderwania gałęzi). Najważniejsze jest, że odpowiedzialność ta jest niezależna od tego czy parking jest płatnym, nieodpłatny, strzeżony czy też nie. Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń wskazał, iż: „osoba korzystająca z ogólnodostępnego parkingu  ma prawo oczekiwać, że jego właściciel wypełnia należycie ciążące na nim obowiązki i uchroni zarówno ludzi jak i pojazdy od zdarzeń wynikających ze zmiany pogody np.: spadających gałęzi. Jeśli zaś nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa winien zamknąć parking do czasu usunięcia zagrożenia”.


Halina G. z W: „Pracuje w Oddziale jednej z instytucji finansowych. Moja szefowa działu znęca się nade mną publicznie mi ubliża i dyskredytuje moją wartość w oczach współpracowników. Czy to mobbing i na czym on polega oraz jakie roszczenia i do kogo mi przysługują?
Odp: „Podała Pani za mało danych by odpowiedzieć na to pytanie. Zdaniem Sądu Najwyższego istota mobbingu polega zawsze na naruszeniu dóbr osobistych pracownika, takich jak godność, dobre imię lub zdrowie. Na temat odpowiedzialności odszkodowawczej za skutki mobbingu Sąd Najwyższy wypowiedział się w wyroku z 2 października 2009 r., II PK 105/2009, LexPolonica nr 2377294 (niepubl.), podkreślając, że pracownik może wystąpić przeciwko swemu prześladowcy (a więc albo bezpośrednio przeciwko pracodawcy, albo przeciwko innej osobie nękającej pracownika w miejscu pracy, której działania mogą obciążać pracodawcę obowiązanego przeciwdziałać mobbingowi - art. 943 § 1 k.p.) z klasycznymi roszczeniami cywilnoprawnymi min:

  1. o zaniechanie naruszania dóbr osobistych pracownika w związku z mobbingiem (art. 24 § 1 k.c. zdanie pierwsze),
  2. o dopełnienie czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, w szczególności poprzez złożenie oświadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie (art. 24 § 1 k.c. zdanie drugie),
  3. o zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę doznaną wskutek naruszenia dóbr osobistych lub o zapłatę odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny (art. 24 § 1 k.c. zdanie trzecie i art. 448 k.c.); pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 943 § 3 k.p. (przepis ten stanowi odpowiednik art. 445 k.c.),
  4. o naprawienie szkody wyrządzonej naruszeniem dóbr osobistych (art. 24 § 2 k.c. oraz art. 415 k.c. i nast.),
  5. o naprawienie szkody spowodowanej rozstrojem zdrowia wywołanym mobbingiem (art. 444 k.c.).

(opracowano odpowiedź na podstawie: Romer Maria Teresa, Najda Magdalena: „Mobbing w ujęciu psychologiczno-prawnym” Warszawa 2010 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis).

Internauta: „w wypadku komunikacyjnym, którego sprawca był pod wpływem alkoholu doznałem szeregu obrażeń min:. złamania kości udowej z przemieszczeniem, złamania żuchwy, dwóch żeber, wstrząsu mózgu. Jakie roszczenia mi przysługują?. Obecnie mam 23 lata, wypadek miałem 8 miesięcy temu”.
Odp: „ Niewątpliwie może Pan żądać zwrotu kosztów leczenia, zadośćuczynienia (zwłaszcza ze względu na Pana młody wiek), ma Pan interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności na przyszłość na zasadzie art. 189 k.p.c, jeżeli leżał pan w szpitalu przysługuje zwrot kosztów dojazdu rodziny do placówki leczniczej. Generalnie mam zbyt mało danych od Pana by móc wypowiedzieć się co do ewentualnych innych żądań (np.: w zakresie renty z tytułu zwiększonych potrzeb lub utraty całkowicie lub w części zdolności do pracy zarobkowej). Proszę o kolejny kontakt”.

Pan Krystian M. z T.: „Kupiłem samochód w komisie w Z. Okazało się, że przebite są oznaczenia na pojeździe. Komisant twierdzi, że nie ponosi odpowiedzialności za rękojmie o jego odpowiedzialność została skutecznie wyłączona w podpisanej przez mnie umowie. Co mam zrobić?”.
Odp: „Odpowiedzialność z rękojmi może być ograniczona lub wyłączona jeśli strony tak postanowią. W umowach z udziałem konsumentów wyłączenie takie jest skuteczne tylko jeśli lex specialis wyłączenie takie dopuszczają. Niewątpliwe taki charakter ma przepis art. 770 k.c przy sprzedaży komisowej, którym można skutecznie wyłączyć odpowiedzialność. Warto jednakże powołać orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 1997 r. II CKN 168/97 w którym Sąd Najwyższy uznał, iż komisant nie może bronić się wyłączeniem odpowiedzialności na zasadzie art. 770 k.c jeśli sfałszowanie oznaczeń numerowych skradzionego i oddanego mu do sprzedaży samochodu było widoczne dla profesjonalisty bez dodatkowych badań technicznych. W niniejszym stanie faktycznym może zachodzić taka właśnie sytuacja”.


Michał K. ze Z: „jakimi kryteriami kieruje się Sąd zasądzając określoną kwotę z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Nadmieniam, iż  mam 33 lata uległem wypadkowi samochodowemu (złamany kręgosłup)?
Odp: „Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień. Obejmuje ono wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, zarówno już doznane, jak i te, które zapewne wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego, mowa jest bowiem o „odpowiedniej sumie tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”, przyznawaną jednorazowo.
Określenie wysokości zadośćuczynienia powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, m.in. wieku poszkodowanego i czasu trwania jego cierpień (tak: świetny G. Bieniek: „Odpowiedzialność cywilna za wypadki drogowe”. LexisNexis 2006 r.).


Pani Alicja N. z P.: „Czym różni się odpowiedzialność na zasadzie ryzyka przy odpowiedzialności za podwładnego od odpowiedzialności na zasadzie winy. Uzyskałam informację, że odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka to dla mnie okoliczność utrudniająca dochodzenie roszczenia. Czy tak jest w rzeczywistości?.”
Odp: „Wprost przeciwnie. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka jest odpowiedzialnością za sam skutek, odpowiedzialnością niezależną od winy osoby odpowiedzialnej. Istota odpowiedzialności na zasadzie ryzyka polega na tym, iż pokrzywdzony obowiązany jest udowodnić szkodę oraz jedynie związek przyczynowy między określonym zdarzeniem uzasadniającym odpowiedzialność danej osoby a powstaniem szkody oraz wysokością szkody. Inne obowiązki na nim (na Pani) nie ciążą. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka przewiduje kodeks cywilny w art. 430 k.c tj. przy szkodzie wyrządzonej przez podwładnego. Ubocznie chciałbym zwrócić uwagę na aspekt bardzo ciekawy, choć z treści e-mail nie wynika, żeby miał tu zastosowanie. Odpowiedzialność za podwładnego normuje art. 430 k.c Odpowiedzialność ta nie ma zastosowania w wypadku z art. 435 i 436 k.c jeżeli działanie podwładnego jest elementem (wchodzi w skład) ruchu przedsiębiorstwa albo zakładu. W tych wypadkach odpowiedzialność z art. 430 k.c jest konsumowana dalej idącą odpowiedzialnością z w/w przepisów.

p3
p2

najczęściej zadawane pytania
Baza ogłoszen

2013 Arkadiusz Słabek. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wsparcie techniczne: Photo Graphic Project LTD & Nabilsoft Ltd.